...wiem, że przyjemnie się mnie słucha na zajęciach, ale nie przesadzajmy! Miałem w tym tygodniu zajęcia z nową korepetytantką; obrodziło ostatnio nowymi korepetytantkami, bo pod moje anielskie skrzydła trafiły dwie panie - matka i córka - z rodzimego miasteczka, pewna nadzwyczaj energiczna kobieta z Polski (która akurat mieszka na Kaszubach!) oraz młoda architekt z Trójmiasta. Zajęcia ze wszystkimi z nich to czysta przyjemność, gdyż każda z nich jest otwarta, uśmiechnięta i zdeterminowana, by poprawić swoje umiejętności językowe. Otrzymałem też propozycję poprowadzenia czteroosobowej grupy i przygotowania ich do egzaminu, ale - uwaga - nie wiem, czy uda mi się wepchnąć ich gdzieś w grafik! Nadeszły dobre czasy; warto było, wzorem zespołu Blue System, wznosić modły do kosmitów.
Na pierwszych zajęciach staram się zawsze określić poziom danej osoby; nie lubię robić tego sztywnym testem, skoro zajęcia są indywidualne, możemy zwyczajnie porozmawiać. Jednym z tematów, które wykorzystuję w takich dialogach klasyfikacyjnych, jest dieting. Zazwyczaj temat jest dosyć neutralny - albo ktoś próbował, albo nie - jednak tym razem wpadłem na panią, która pracowała jako modelka. Podzieliła się historiami o tym, że agencja zabraniała jej kompletnie jeść rzeczy z patelni, a do tego okazjonalnie kazała jej też zwyczajnie nie jeść nic. Fakt - nadal jest chuda jak szczapa.
By uczcić sukcesy, zamówiłem z allegro wór komiksów - jeśli liczyć na strony, to będzie ich tam około dwóch tysięcy. Mowa o czterech essentials, czyli czarno-białych wydaniach zbiorczych starych pozycji; w moje ręce trafi mniej więcej po 50 numerów The Amazing Spider-Mana oraz Daredevila z lat '60. W polskim tłumaczeniu, co prawda - trochę się tego obawiam - ale to dobry kolekcjonerski zakup... chociaż komiksy z lat '60 to zdecydowanie aquired taste, dzisiaj głównie o uroku rozczulających ramotek. Z pewnością podzielę się wrażeniami, kiedy przyjdą!
0 komentarze:
Prześlij komentarz
Moderacja włączona nie dlatego, że gardzę Waszymi opiniami, True Believers, ale by uniknąć porastającego stare blogi spamu!