czwartek, 23 lutego 2012

Oto moment, w którym moi panowie...

...wznieśli oczy i ręce ku niebu w międzynarodowym geście rozpaczy i rezygnacji, znanym też jako "ja pier...!". Dialog zaczyna teacher:

- OK, pamiętamy, jak jest "krawat"?
- "Tie". A jak jest "mucha"?
- "Bow tie".
- Aaa. Szkoda, że nie "fly". No wie pan, jak "mucha".
- Nie, nie; kiedy mowa o ciuchach, to "fly" oznacza rozporek.

To był właśnie ten moment.

1 komentarze:

  1. Naprawdę? Nie wiedziałam. No proszę ile to przydatnych rzeczy można się dowiedzieć u Zamaskowanego Anglisty :D

    OdpowiedzUsuń

Moderacja włączona nie dlatego, że gardzę Waszymi opiniami, True Believers, ale by uniknąć porastającego stare blogi spamu!