Ale dosyć o biznesie! Przez cały wczorajszy wieczór byłem zajęty tworzeniem handoutu, który zawierałby w telegraficznym skrócie materiał gramatyczny z dwóch miesięcy zajęć. Tekst ten nazwałem świętym zwojem i czuję, że taką właśnie rolę będzie pełnił - co prawda odrobinę się przejechałem i dopiero po wydrukowaniu dostrzegłem, że uciekło mi tam jedno a, ale wiadomo - takie rzeczy zawsze wyłapuje się dopiero po druku. Wersja 1.01 będzie już pozbawiona literówek! Zwój ma dwie strony, z jednej znajduje się opisowe tłumaczenie gramatyki, z drugiej tysiąc tabel z zaimkami, przyimkami, wh- questions, określeniami czasu i tak dalej. W samym środku arkusza wstawiłem zaś takiego oto mędrca:
Szyk zdania twierdzącego, moi drodzy; żelazna podstawa. Czuję, że zwój będzie mi się przydawał jeszcze wielokrotnie - naniosłem więc w stopce swoje nazwisko i numer telefonu! Po pierwsze, propaganda musi funkcjonować; po drugie zaś uważam, że trzeba podpisywać własne materiały. Just because.
Za jakieś 300 lat zorganizuję wyprawę badawczą w poszukiwaniu Zaginionych Zwojów Anglisty. Potem napiszę o tym powieść i nakręcę film. :)
OdpowiedzUsuńZaginione zwoje? U mnie to już chyba tylko mózgowe :D
OdpowiedzUsuńOto jak zareagował Yoda na Twój żelazny szyk :
OdpowiedzUsuńhttp://meatleons.webs.com/photos/Wall-papers/darth-yoda.jpg
Plugawy karzeł, galaktyczny zbrodniarz i wichrzyciel!
OdpowiedzUsuń