sobota, 11 lutego 2012

Small town, saturday night #7: kaszubska obfitość!

Takie bulwy u nas rosną, nawet pod śniegiem.Dodam tylko, że moje łapy nie są skarlałe - bulwa naprawdę jest rozmiarów płuca!

11 komentarze:

  1. A co powiecie na to, Kaszubie? ;)
    http://bizsetup.files.wordpress.com/2011/01/biggest-potato.jpg

    OdpowiedzUsuń
  2. Pojedynek na bulwy niezły :) Teraz wszystko zależy od interpretacji: możliwe, że Kaszubi to drobinki i bulwa w ich kruchych łapkach to bulwisko, możliwe też, że bulwę konkurencyjną prezentuje liliput. Bądź to człowieku mądry.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://pics.livejournal.com/sandwichgirl/pic/0004xwx3/s320x240 - mooooore! Aż z ciekawości sprawdziłem największą bulwę świata i, jak zwykle, badacze spierają się: albo jest to okaz, który ma niemal cztery kilo, albo inny, który rzekomo ma mieć ponad 11! Wszystko to na pewno wyhodowane przez Kaszubów na emigracji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Idaho i tak wygrywa. World's largest baked potato: http://www.worldslargestthings.com/washington/potatoSubheader.jpg

    OdpowiedzUsuń
  5. Anglisto, zamieszczaj linki do wpisów na fejsie ;). To taki dodatkowy nieliczący się głos w ankiecie.

    Secundo: Twój manifest-poezja ufologiczna: czy tam zawsze było słówko "napierdzialam"???

    Tertio: Szkoda na Kaszuby atomu. Weźmiemy Was głodem. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy głos się liczy, nawet ten oddany po zamknięciu ankiety!

    Słowo "napierdzielam" było tam zawsze! Wyraża moją poetycką wizję bardziej precyzyjnie, niż mocniejszy ekwiwalent.

    Głodem nas nie weźmiecie. Jak widać na załączonym obrazku, mamy bulwy! Otrzymujesz jednak propsy za inicjatywę.

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, oszczędź mnie, kiedy przyjdzie czas :).

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest cytat z Komando w wykonaniu Arnolda! Kłamał!

    OdpowiedzUsuń

Moderacja włączona nie dlatego, że gardzę Waszymi opiniami, True Believers, ale by uniknąć porastającego stare blogi spamu!