niedziela, 4 marca 2012

Small town, saturday night #11: doskonałe trunki!

Uciekło nam jedno Small town..., nadrabiamy zatem w niedzielę! Oto pytanie problemowe: czy w nadtłuczonej butelce, którą znalazłem czekając na dzisiejsze zajęcia (tak jest, umawiam się w dziwnych miejscach) znajduje się piwo Desperados... czy ludzki mocz?
Prawidłową odpowiedzią jest oczywiście "a jest jakaś różnica?" Nie, nie, nabijam się tylko okrutnie; piwo Desperados jest całkiem niezłe. Młody archeolog i Vlad trochę z niego kpili, ale kiedy kupiłem im po butelce, wypili ze smakiem. Inna rzecz, że wypiliby ze smakiem nawet płyn do dywanów "Wezyr", gdyby ktoś napisał na etykiecie "10%". Hej, muszę tego spróbować przy okazji naszego kolejnego wyjścia!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Moderacja włączona nie dlatego, że gardzę Waszymi opiniami, True Believers, ale by uniknąć porastającego stare blogi spamu!